Masaż a mózg: podnosi motywację i daje poczucie szczęścia

Co daje masaż?

 

O tym, że dobry masaż bardzo poprawia samopoczucie wiemy wszyscy (oczywiście pod warunkiem, że korzystamy z usług terapeutów).

 

Intuicyjnie wiemy również, że masaż jest dobry dla naszego zdrowia.

 

Ale czy są na to naukowe dowody?

 

I dlaczego po długiej, relaksującej sesji pracy z ciałem jest nam tak cholernie dobrze?

 

Emocjonalne doświadczenie masażu.

 

W przypadku uszkodzeń mięśni, mechaniczna deformacja tkanki podczas masażu redukuje miejscową opuchliznę, poprawia biogenezę w mitochondriach (naszych małe elektrownie komórkowe) i przyspiesza re-modelowanie uszkodzonej tkanki.

 

Ale czy to właśnie to odpowiada za emocjonalne doświadczenie masażu?

 

Mówiąc wprost – NIE.

 

W jaki więc sposób te miejscowe efekty powodują uczucie relaksu i ten niezwykły wzrost dobrego samopoczucia?

 

Wszystko dzieje się pomiędzy Twoimi uszami.

 

Wśród ogromnej ilości korzyści płynących z terapii masażem, są również te wiążące się z jej wpływem na produkcję i regulację neurohormonów. Hormony te produkowane są przez układ nerwowy i wpływają na nasze zachowanie, zdrowie i samopoczucie.

 

Długo podejrzewano, że masaż daje regulujące nastrój korzyści.  Teraz naukowcy z TOUCH Research Institute na Uniwersytecie w Miami udowodnili, że praca z ciałem zmienia biochemię mózgu zwiększając poziom wszystkich korzystnych neurohormonów.

 

Aby zrozumieć ogólne efekty masażu, musimy zrozumieć hormony i neurotransmitery kontrolujące nastrój.

 

 

Serotonina jest neurotransmiterem wydzielanym przez wyspecjalizowane neurony w mózgu, pieszczotliwie zwane neuronami seretoninergicznymi. Reguluje nastrój, uczucie głodu, sen i powoduje uczucie zadowolenia.

 

Masaż powoduje zwiększone wydzielanie serotoniny, co wyjaśnia jego pozytywny wpływ na nastrój oraz to, że pomimo dosyć mocnych ucisków, niektórzy przysypiają podczas pracy z ciałem.

 

Istnieje jeszcze jeden ważny efekt oddziaływania serotoniny na ciało. Płytki krwi zawierają dużą koncentrację serotoniny. Kiedy tkanka poddana jest uszkodzeniu, np. mikrourazom mięśni po intensywnym treningu (DOMS), płytki krwi gromadzą się wokół uszkodzenia i uwalniają serotoninę.

 

W efekcie przyspiesza to proces odnowy tkanki (co na marginesie jest jednym z powodów, dla którego rany ludzi z niskim poziomem płytek krwi goją się znacznie dłużej).

 

Dopamina produkowana przez podwzgórze, to kolejny z neurotransmiterów których koncentracja w ciele wzrasta w trakcie masażu. Dopamina wpływa na aktywność motoryczną (malowanie obrazów, gra na instrumencie), intuicję, inspirację. Powoduje przypływ radości i entuzjazmu.

 

Jeśli masz niski poziom dopaminy, będziesz rozkojarzony, fajtłapowaty i trudno będzie Ci się skupić na jednym zadaniu.

 

Neurony, które używają dopaminy jako chemicznego transmitera tworzą w Twoim mózgu system nagrody. A więc – uwaga – masaż powoduje to samo uczucie przyjemności, które odczuwasz po seksie, czy kieliszku dobrego wina. Nie powinno nikogo dziwić, że niektórzy ludzie są uzależnieni od cotygodniowych masaży.

 

Oksytocyna to hormon miłości i przytulania, którego poziom jest znacznie wyższy u karmiących matek i ludzi którzy są zakochani. Generalnie rzecz ujmując, powoduje uczucie komfortu i motyli w brzuchu. Efekt ten jest jednak tymczasowy i poziom oksytocyny spada z czasem, co wyjaśnia dlaczego większość miłosnych uniesień z czasem się ostudza.

 

A teraz bardzo ciekawa obserwacja. Oksytocyna zostaje uwalniana tylko w trakcie delikatnego masażu relaksacyjnego.

 

Jeśli więc czujesz się bezładnie i samotnie, fajna długa sesja masażu relaksacyjnego może pomóc w produkcji tego naturalnie występującego lekarstwa.

 

Hormon wzrostu. Pośrednio, poprzez indukcje głębokiego snu, masaż zwiększa produkcję HGH, co powinno być wystarczającym powodem do korzystania z usług terapeutów dla każdego kto pracuje nad zbudowaniem sylwetki marzeń.

 

Hormon wzrostu przyspiesza podziały komórkowe, regenerację po treningu i proces zdrowienia uszkodzonych tkanek i narządów.

 

Po drugiej stronie mocy.

 

Masaż wpływa również na poziom tych mniej pozytywnych hormonów.

 

Kortyzol jest hormonem stresu powodującym kurczenie naczyń krwionośnych, prowadzące do podniesienia ciśnienia krwi. Powoduje także obumieranie komórek NK (Natural Killer cells – naturalnych zabójców) czyli głównej grupy komórek układu odpornościowego – Twojej pierwszej linii oporu przy infekcjach wirusowych.

 

Oprócz tego kortyzol hamuje niektóre z komórek biorących udział w gojeniu ran. Masaż redukuje poziom kortyzolu, przez co zmniejsza fizjologiczne efekty stresu, przyspieszając procesy gojenia ran oraz zwiększając odporność na infekcje wirusowe.

 

Epinefryna i Noreipenfryna (znane również jako adrenalina i noradrenalina) to hormony warunkujące reakcję ‚walcz albo uciekaj’ w sytuacji stresowej. W czasach gdy nasi przodkowie spali w jaskiniach, w sytuacji zagrożenia np. w zetknięciu z tygrysem szablozębnym hormony te powodowały natychmiastowe podjęcie walki lub ucieczkę.

 

W obecnych czasach, nasze mózgi nadal produkują oba hormony, natomiast niemożliwe jest oczywiście ani zjedzenie upierdliwego agenta nieruchomości ani zabicie parkingowego za wystawiony mandat.

 

W związku z czym kumulacja tych hormonów prowadzi do niebezpiecznych poziomów stresu a co za tym idzie rozsypania całej homeostazy organizmu. Co jest również jedną z przyczyn tego, że obecnie 1 na 4 osoby ma jakiegoś rodzaju zaburzenie psychiczne.

 

Masaż redukuje poziom obu wspomnianych hormonów, czego rezultatem jest obniżone tętno, obniżone ciśnienie krwi i podniesiony metabolizm glukozy. W skrócie: wszystkie dobre rzeczy, które potrzebujemy żeby wywołać uczucie głębokiego relaksu.

 

Naukowy dowód na relaks

 

Zastanawiałem się, czy można naukowo zmierzyć nastrój.

 

eeg brainwaves

Albo poziom relaksu. Są to przecież bardzo subiektywne odczucia które zależą od opinii zainteresowanego, a na tej z reguły polegać się nie powinno jeśli zależy nam na obiektywizmie.

 

Okazuje się, że dobrym sposobem na zmierzenie wartości dla poziomu relaksu jest zbadanie aktywności mózgu przy pomocy EEG (elektroencefalogram).

 

Fluktuacje pojawiające się w emitowanych przez nasze mózgi falach rozpościerają się pomiędzy głębokim relaksem a byciem w pełni uważnym.

 

Według badania przeprowadzonego przez The Touch Research Institute, masaż zwiększa częstotliwość fal delta, czyli typu fal które pojawiają się w stanie głębokiego snu.

 

Czy to jest powód, że jest nam tak ławo o smaczną drzemkę w trakcie masażu?

 

To co powoduje masaż, to przeważenie balansu ze strony stresu na stronę relaksu i zdrowienia, czego po prostu nie sposób nie pokochać. Nasze samopoczucie, jest w pełni regulowane przez poziomy hormonów w ciele.

 

Jeśli czujesz, że skumulowany stres odbiera Ci radość i komfort życia być może to właśnie masaż będzie tę właściwą odpowiedzią i pierwszą linia obrony, zanim zdecydujesz się na pomoc farmakologiczną.